piątek, 21 kwietnia 2017

PAMIĘTNIKI Z POSZUKIWANIA MIESZKANIA


W większości znanych mi przypadków w życiu człowieka nadchodzi taki moment, kiedy stwierdza, że czas wyprowadzić się z rodzinnego domu. Z nie do końca zrozumiałych przyczyn (zdaje się jakieś poczucie samodzielności, czy zgrywanie dorosłego) decyduje się porzucić miejsce, w którym jest mile widziany, jest mu ciepło, a nierzadko ma też ugotowane, uprane i posprzątane. I to wszystko za darmo. I to dla czego porzucić? Dla miejsca, za które będzie musiał płacić horrendalnie wysoki (jak na swoje aktualne dochody) czynsz, w którym po powrocie czekał będzie na niego ten sam smutny bałagan, który zostawi, wychodząc. W którym nie będzie mógł nawet wywiercić dziury w ścianie bez pytania właściciela o zgodę. Ale hola, hola. Zanim w ogóle dojdzie do etapu zadawania komukolwiek jakichkolwiek pytań, musi odpowiedzieć sobie na jedno ważne, ale to niezwykle ważne pytanie – gdzie niby mam zamieszkać?*

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

HEJ, JESTEŚ TAM?


Człowiek to taka śmieszna istota, która, choćby nie wiem jak bardzo była przekonana o wartości tego co robi, zawsze szuka potwierdzenia i aprobaty u innych.

środa, 5 kwietnia 2017

MOJA PRACA JEST SPOKO. I TO MI WYSTARCZA


Minęło już kilka miesięcy, nauczyłam się imion większości ludzi w biurze, wiem, gdzie szukać mleka jak skończy się przy ekspresie i zapamiętałam kody do wielkich drukarek. Chyba mogę wreszcie powiedzieć, że przestałam czuć się zupełnie nowa w mojej pracy. I wiecie co? Moja praca jest spoko.